Jeff, Karen i Tim przyjechali w poniedziałek z Berlina. Strasznie było nam miło zobaczyć naszych przyjaciół, których poznaliśmy w Cairns i z którymi bawiliśmy się znakomicie w Sajgonie. Na szczęście oprócz tradycyjnego zwiedzania znalazł się czas także na kucharzenie. Dość specyficzne, bo w menu znalazły się pierogi ruskie, czerwone i zielone curry oraz fasolka po tajsku. I od razu wyszły przyzwyczajenia i upodobania. Niektórzy bez najmniejszych zahamowań nałożyli sobie ruskie, obok ryż, fasolkę po tajsku i obficie polali całość sosem z curry. Inni najpierw zjedli pierogi, a dopiero później nałożyli sobie zestaw tajski. Jeszcze inni oznajmili, że ze wszystkich słodyczy najbardziej lubią ruskie i żadnych dodatków im nie trzeba. Zabawy było co niemiara.
Ze smakołyków zrobionych przez dzielną ekipę wybieram fasolkę po tajsku – przepis szybki i łatwy.
Fasolka po tajsku
Składniki
- 30 dkg zółtej fasolki (może być także zielona albo obrane zielone szparagi)
- 2 łyżki sosu ostrygowego
- trzy ząbki posiekanego drobno czosnku
- grubo mielony pieprz do smaku
- olej
Wykonanie
Czosnek wrzucić na gorący, (ale nie wrzący) olej na 2 minuty, aż zapachnie w całej kuchni.
Dodaj pozbawioną włókien fasolkę i smaż aż uzyska odpowiadający ci stopień twardości (właściwie to miękkości). Dodaj sos ostrygowy, dobrze rozmieszaj, dodaj pieprz i podawaj.